Cześć jestem Sylwia

Jeszcze niedawno za biurkiem tworzyłam formułki i pisma, aż w podróży odkryłam jak zatrzymać wspomnienia na zdjęciach i jaką radość to daje. Teraz podróżuję, robię zdjęcia, chwytam momenty

Kim jestem?

Studiowałam administrację i potem kilka lat pracowałam w zawodzie. Praca w biurze dała mi stabilizację i pozwoliła założyć wspaniałą rodzinę. Tylko, że brakowało nam czasu dla siebie i czasem nawet sił. trochę z przypadku trafiliśmy na kilka miesięcy do Stanu Arkansas w USA gdzie po prostu słychać country nawet kiedy nie gra radio. Znaleźliśmy się z dala od domu, bez własnego latami urządzanego mieszkania gdzie toczyły się wojny przy wyborze zlewu do kuchni. Bez szaf pełnych ‘niezbędnych do życia’ rzeczy, które gromadziliśmy latami. Mimo tego, że wszystko co mieliśmy mieściło się w 2 walizkach, a mieszkanie do którego trafiliśmy, w porównaniu do tego które właśnie urządziliśmy i opuściliśmy, było koszmarem projektanta wnętrz – niczego nam nie brakowało. Za to mieliśmy mnóstwo czasu dla siebie i na wspólne przeżycia, które nas ze sobą bardzo zżyły.

Sylwia Kolpuc Photo Studio-106

Zaczęliśmy więcej podróżować, a ja w podróży zaczęłam robić zdjęcia, z każdą podróżą coraz lepsze i totalnie wkręciłam się w temat zdjęć, tego co może mój aparat gdy go lepiej poznam. Zaczęłam nawet godzinami oglądać filmy i kursy o fotografii. Na blogu o podróżach, który prowadzę: rodzinanomadów.pl zaczęłam dostawać pytania o to czym robię zdjęcia, gdzie je obrabiam, czy mogłabym stworzyć poradnik jak robić takie zdjęcia, aż w końcu uwierzyłam, że mogę to robić też dla innych i dawać im w zdjęciach radość wspomnień, którą ja sama tak uwielbiam.

Kocham podróże, swoją rodzinę, wieczory z herbatą i dobrą książką. Podróże uwielbiam za to ile zmieniły w moim życiu i jak wiele czasu z bliskimi mi dały. Kiedy nie robię zdjęć to pewnie jestem z moimi chłopakami na trampolinach, jem coś pysznego w gronie przyjaciół, albo piszę książkę o naszej ostatniej wyprawie wybrzeżami 5 Mórz

Sylwia Kolpuc Photo Studio-70

Co najbardziej lubię w fotografii?

Historie, które zdjęcia opowiadają. To, że ulotne chwile szczęścia dzięki zdjęciom stają się wieczne, że na zdjęciach dzieci nigdy nie dorastają. Uwielbiam oglądać zdjęcia z naszych podróży, bo wtedy wraca do mnie wszystko to co wydarzyło się w momencie kiedy zrobiłam te zdjęcia. I satysfakcję kiedy tą radość z powrotu bezcennych momentów mogę dać innym.

Jak robię zdjęcia?

Rozmawiając i śmiejąc się z Wami. Albo z przyczajki kiedy dopiero na dźwięk migawki mojego aparatu orientujecie się, że właśnie zrobiłam Wam zdjęcie. Bez ustawiania się jak do renesansowych obrazów, wciągniętego powietrza. U mnie na sesji można mrugać do woli, oddychać normalnie, nie trzeba suszyć zębów, ani zamierać w bezruchu i nikt nie musi mówić: Chees

Sylwia Kolpuc Photo Studio-89
  • Taking an image, freezing a moment, reveals how rich reality truly is.

  • A portrait is not made in the camera but on either side of it
    — Edward Steichen

  • Taking pictures is like tiptoeing into the kitchen late at night and stealing Oreo cookies
    — Diane Arbus